Noc na zboczu Acatenango w Gwatemali, huk, który podrywa wszystkich z namiotów, i czerwona lawa spływająca po sąsiednim wulkanie Fuego. Piotr Starzyński opowiada o dwudniowej wyprawie, na którą poszedł prawie bez przygotowania – z rozbitym palcem, bez czołówki i z bólem głowy – i o tym, dlaczego mimo wszystko nie zamieniłby jej na żadną łatwiejszą.
To nie jest poradnik krok po kroku, tylko relacja z pierwszej ręki: podejście do obozu, noc pod aktywnym wulkanem, nocne wejście na szczyt na wschód słońca i zejście, o którym przed wyjazdem mało kto myśli. Na koniec odpowiedź na pytanie, czy warto wejść na Acatenango i czego nie robić, żeby nie powtórzyć tych samych błędów.
W odcinku:
Jeśli planujesz Acatenango: latarka czołowa nie jest dodatkiem, tylko podstawą. Weź dobre buty, leki na ból głowy, doczytaj o chorobie wysokościowej i realnie oceń swoją kondycję – trekking jest naprawdę wymagający.
Prowadzący: Piotr Starzyński
Pełna transkrypcja i rozdziały: https://www.misjaswiat.pl/podcast/acatenango/